Być może masz ją u siebie w domu. Aloes jest uprawiany jako roślina ozdobna i wiele osób nie wie o jego innych właściwościach.

Aloes był znany i stosowany już w czasach starożytnych. Uważano go wówczas za cudowną roślinę, a Paracelsus powiedział: „Wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie góry i pagórki są aptekami”.
 
Rośliny i zioła były wykorzystywane w medycynie ludowej od najdawniejszych czasów, w tym także aloes. W ostatnim czasie mówi się o nim coraz więcej i wraca się do jego stosowania.

Pierwsze informacje o aloesie pochodzą sprzed 6 tysięcy lat ze starożytnego Egiptu. Aloesu używała Kleopatra, a za jej czasów aloes był uważany za roślinę pomagającą zachować piękno i urodę.
 
Ok. I w. n.e. aloes stał się popularny w Europie. Stosowali go m.in. Grecy i Macedończycy, a Rzymianie dodawali go do ekwipunku wojennego swoich żołnierzy, jako środek wspomagający gojenie się ran. W kolejnych wiekach aloes nadal był ceniony i powszechnie stosowany.


 

Kiedy Krzysztof Kolumb odkrył właściwości aloesu nazwał go „lekarzem w doniczce”.

Co ciekawe, przez wiele lat aloes nie miał dobrej opinii, z uwagi na silne działanie przeczyszczające. Jak się okazuje, w rzeczywistości tylko w skórce liści znajdują się substancje o takim działaniu: aloina i emodyna. Dzięki temu aloes sam siebie chroni przed działaniem szkodliwych czynników z zewnątrz, ponieważ nie zjadają go zwierzęta i nie niszczą owady.